Tutaj powitał nas bardzo przyjaźnie nastawiony do nas pies i o dziwo, także przyjaźnie nastawiony właściciel
Co niestety jest rzadkością...
Psia budka była dosyć solidnie ocieplona. Pan rozpoczął także budowę kojca. Mieszka przy bardzo ruchliwej drodze, a ogrodzenie nie jest kompletne. Psiak bardzo pozytywnie reagował na swojego opiekuna. Pan deklarował, że zabiera go na noc do domu. W to nie śmiemy wątpić, ponieważ sierść psiaka błyszczy, a psiak nie był brudny ani śmierdzący. Pan przy nas spuścił psiaka z łańcucha, by pokazać, że go słucha. I rzeczywiście - piesek reagował na wołanie i z merdającym ogonkiem podbiegał do swojego właściciela.
Zostawiliśmy psiakowi worek karmy. Widać, że Pan żyje skromnie, więc chociaż tak mogliśmy pomóc.






